[EN#13] V Tydzień Wielkiego Postu

Słowa Ewangelii według Świętego Jana, J 8, 1-11

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich.

Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.

Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi.

Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku.

Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».

Fragment liturgicznego tłumaczenia Biblii Tysiąclecia, ©Wydawnictwo Pallottinum

Skutki grzechu ciągną się za człowiekiem i mają wpływ nie tylko na osobę, która się go dopuściła, ale wszystkich tych, którzy nas otaczają. Wiele razy swoje złe zachowania próbujemy tłumaczyć postępowaniem innych ludzi. Mój szef tak robi i dalej żyje, sąsiadka dopuszcza się gorszych rzeczy, więc najpierw niech to oni się spowiadają. Czyjeś grzechy zawsze są większe i często szukamy w nich usprawiedliwienia swoich występków.

Jesteśmy teraz w okresie Wielkiego Postu i jednym z najważniejszych jego punktów jest spowiedź. To w jaki sposób powinna ona wyglądać przedstawia nam Jezus w swoim nauczaniu. Wszystkie grzechy kwalifikują się do wyznania i do odpuszczenia. Oprócz takich elementów sakramentu pojednania jak rachunek sumienia i żal za grzechy, Jezus zwraca uwagę na  postanowienie poprawy, które przejawia się w słowach: „Idź  i odtąd już nie grzesz.”

Spoglądanie na postępowanie innych i szukanie w nich złagodzenia swoich grzechów jest wielki błędem. Jedyną możliwością pozbycia się zła jest zwrócenie się do Boga. Każdy grzeszy, dlatego jedyną osoba przed którą powinniśmy wstydzić się za swoje postępowanie jest Chrystus. Potępianie drugiego człowieka za grzech, to tak jakby zrzucanie winy na siebie, bo przecież sami też przystajemy na zło. Zanim rzucimy w kogoś kamieniem sprawdźmy, czy nasze serce jest wolne od zła. Jeśli nie potępimy za to bliźniego, to i Bóg przyjmie nas i wyzwoli z grzechu.

Jezus nakłada jednak na nas duże zobowiązanie. Odpuszczenie grzechów nie jest darmowe, mimo że możemy tego dokonywać bez końca, musimy szukać w sobie poprawy i zadośćuczynienia. Jezus nie wymaga bezgrzeszności, ale ciągłej kontroli swoich postanowień. Trud włożony w poszukiwanie dobra jest przez Boga zauważany, dlatego żaden grzech nie sprawi, że zostaniemy potępieni. Dostajemy tego bezpośrednią deklarację: „I ja ciebie nie potępiam.”

„I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz.”

J 8,11

 

Ewangelia uczy nas jeszcze jednego. Zbyt często przejmujemy się zdaniem innych ludzi, a Jezus przekonuje nas, że odejście od zła jest bardzo proste. Udając zdziwienie zawstydza oskarżających kobietę faryzeuszy. Ci nie chcą się przyznać, że są tacy sami jak ona, po prostu uciekają. Zaufajmy zatem Bogu, który stale czeka na powrót człowieka i zawsze ma dla niego pełnię miłosierdzia.