[EN#17] Trzecia Niedziela Wielkanocna

Biblia to historia pisana symbolami. Ciągle czytamy o rybach, barankach, chustach, upadkach i talentach. By dobrze zrozumieć, co Bóg pragnie przekazać ludziom nie możemy brać wszystkiego dosłownie. Powiedzenie przez Jezusa „Paś owce moje” nie może zostać odebrane jako wzięcie kija w rękę, siedzenie na łące i pilnowanie owieczek. Na tym także polega mądrość przekazywanych treści. Musimy się nad nimi zastanowić, by wiedzieć, jak je wykorzystać w życiu.

Dzisiejsza Ewangelia potwierdza powierzenie Piotrowi przewodnictwa w kościele. Najpierw Jezus trzykrotnie zadaje mu pytanie o miłość wobec Niego. Musi go sprawdzić. Jeszcze niedawno 3 razy zaparł się Go, udając że nie ma z Nim nic do czynienia. Teraz Piotr jest mądrzejszy. Widzi i rozmawia z Kimś kto umarł. Nie ma większego potwierdzenia panowania nad śmiercią.

I mimo, że Bóg zna myśli Piotra, wie czy jego wiara jest prawdziwa, to po raz kolejny pokazuje, że ludzie mają wolną wolę. Oczekuje od apostoła, że sam Mu potwierdzi, że pójdzie za Nim. To ma być jego decyzja.

Przed tym wydarzeniem Chrystus uczy apostołów jeszcze jednej ważnej rzeczy. Sama wiara w Jezusa nie przynosi owoców, gdy jest tylko biernym oczekiwaniem lub wykonywaniem pustych poleceń. 

Dopiero gdy uczniowie są świadomi, że obok nich jest zmartwychwstały Chrystus, który mówi im, by zarzucili sieci w konkretnym miejscu, wyciągają pełno ryb. Wcześniej nie uzyskują nic.

Z Bogiem niemożliwe rzeczy wydają się dziecinnie proste. Niewytłumaczalne zarazem. Sieci, które od ciężaru ryb powinny pęknąć symbolizują nierozerwalność kościoła, którym będzie kierował Piotr, ale także dowód na to, że słuchanie słów Jezusa przynosi w życiu człowieka cud.

„Pójdź za mną!”

J 21, 19

Zastanów się ile razy ostatnio zapytałeś Boga o rozwiązanie jakiegoś problemu. I to nie tego wielkiego, z którym nie możesz sobie poradzić, ale tego codziennego, może potrzebowałeś jakiejś rady. Oczywiście we współczesnym świecie biegniemy do psychologów, psychiatrów, szukamy odpowiedzi u wróżek i w horoskopach. Dlaczego? Bo tam dostajemy jasną i szybką odpowiedź. Ale uwierz, że u Boga też jest to możliwe. Musisz tylko uwierzyć, że jest On prawdziwie obok ciebie.

Słowa Ewangelii według Świętego Jana J 21, 1-19

Jezus znowu ukazał się nad Jeziorem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili.

A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus.

A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, macie coś do jedzenia?»

Odpowiedzieli Mu: «Nie».

On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć.

Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci.

A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nim ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście». Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości sieć nie rozerwała się. Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?», bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę.

To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?»

Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham».

Rzekł do niego: «Paś baranki moje».

I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?»

Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham».

Rzekł do niego: «Paś owce moje».

Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?»

Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham».

Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje.

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz».

To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to, rzekł do niego: «Pójdź za Mną!»